Był ranek. Gdzieś 7 rano. Obudziłaś się w objęciach swojego ukochanego Harry'ego.
H- O już się obudziłaś ? -
J- Nie - Okręciłaś się do niego tyłem, a on cię objął.
H- Kotku ? -
J- Tak ? -
H- Kocham cię . -
J- Ja ciebie też. -
H- Jesteś piękna. -
J- Co chcesz ? -
H- Ja ? Nic... -
J- Na pewno ?-
H- Zrobisz śniadanie ? Ale dużo bo Niall ma ostatnio złe dni. -
J- I co z tego ? -
H- Słońce lepiej nie rób mało bo ci się dostanie. -
J- Spoko. Idę ich obudzić. -
H- Nie radzę ci budzić Nialla. -
J- Nie boję się go.- Wyszłaś z waszej sypialni i poszłaś na górę do pokoju Nialla. Drzwi były zamknięte na klucz więc zaczęłaś pukać.
J- Halo ? Niall ? -
N- To ty [ T.I. ] ? -
J- Tak. Otwórz. -
N- Nie mogę. On na mnie patrzy. -
J- Niby kto ? Nie strasz mnie ! -
N- Nie mogę ci otworzyć ! -
Odeszłaś od drzwi z zaczęłaś wołać chłopaków.
J- Ej chłopacy ! Coś jest nie tak z Nallem. - Harry przyszedł jako pierwszy i spytał
H- Co z nim jest ? -
J- Mówi że nie może otworzyć drzwi bo on tu jest i patrzy. -
W tym samym czasie przyszli Louis, Zayn i Liam.
Z- To może wyważymy drzwi. -
H- No nie wiem. -
J- Harry to jedyny sposób- Położyłaś rękę na jego ramieniu a on cię przytulił.
Z- To wyważamy ? -
Liam- Tak. - Zaczęli kopać w drzwi. Po kilku minutach wywalili je. W pokoju na kanapie siedział Niall. Miał zakrwawioną rękę.
J- Niall ! Co się stało ?! -
N- Nie podchodź do mnie ! On jest tuż za tobą. -
J- Kto ? -
N- Du... du... du... duch ! -
J- Niall ! Co ty mówisz ? -
N- ...-
H- [T.I.] ! -
J- Co ?! -
H- Chodź tu ! Coś za tobą jest !- Złapałaś Nialla za rękę i pociągnęłaś do drzwi.
N- Nie mogę wychodzić ! -
J- Możesz !- Wyszliście z pokoju i poszliście do stołu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz